czwartek, 13 lutego 2014

Truskawkowa panna cotta z sosem czekoladowym

I zrobiło się walentynkowo ;) Deser skradnie nie jedno serce. Połączenie smaków - nieziemskie: kremowa i delikatna panna cotta o smaku lata na czekoladowym aksamitnym sosie. Niezapomniane wrażenia smakowe po których zostaje jedna natrętna myśl - "czemu tak mało!?" ;) Inspiracja stąd.

Składniki:

  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 4 łyżki cukru
  • 200g truskawek (użyłam mrożonych)
  • 3 pełne łyżeczki żelatyny
  • czerwony barwnik spożywczy (niekoniecznie) 

Truskawki rozmrozić, zmiksować i przetrzeć masę przez bardzo drobne sitko w celu pozbycia się pestek. Żelatynę zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać. Do napęczniałej żelatyny wlać odrobinę wrzątku i wymieszać. Stale mieszając czekać, aż mieszanina z mleka i śmietany będzie ciepła.
Mleko, śmietanę i cukier na małym ogniu podgrzewać ale nie doprowadzić do wrzenia. Gdy masa będzie gorąca (ale nie wrząca) wlać do niej żelatynę i dokładnie wymieszać. Zdjąć z ognia i połączyć z przetartymi truskawkami i barwnikiem (barwnik nie jest konieczny, ja go dodałam aby uzyskać bardziej intensywny kolor). Przelać do foremek i chłodzić przez minimum 3h, aż masa całkowicie stężeje. U mnie z braku gotowych foremek w kształcie serca wylałam masę do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Gdy masa zastygła, foremką do pierniczków wycięłam kształty.

Sos czekoladowy:
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 125ml śmietany kremówki 30% lub 36%

Śmietanę zagotować w niewielkim rondelku. Do gorącej wrzucić połamaną czekoladę, zestawić z ognia i poczekać kilka minut aż czekolada się rozpuści. Wymieszać do uzyskania gładkiej konsystencji.


Lekko przestudzony sos czekoladowy wylać na talerzyk, na nim ułożyć panna cottę, wyjętą z foremek.

Smacznego :)

Słodkie Walentynki 2014 Walentynki - czym TO się je?

wtorek, 4 lutego 2014

To nie fale dunaju, to sernik z malinami!





Kolejna propozycja własnej inwencji, by uzyskać ciasto, które kiedyś miałam okazję jeść. I powiem wam, że lepszego sernika z owocami to jeszcze nie jadłam ;) (ach nie ma to jak siebie samą chwalić ;)) fakt jest taki, masa serowa na kakaowym biszkopcie z masą malinową na wierzchu - słodycz z nutą kwaskowych owoców... co tu pisać, upieczony zniknął w pół dnia i nawet zdjęć nie było czemu robić. Dlatego moja dobra rada - pieczcie od razu z podwójnej porcji w dużej blaszce - nie pożałujecie :) (Zdjęcia niestety nie najlepsze za co przepraszam)




 

Składniki na kakaowy spód:
  • 150g masła
  • 120g cukru
  • 120g mąki pszennej
  • 30g mąki ziemniaczanej
  • 1 czubata łyżka kakao
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło z cukrem utrzeć, dodać jajka i wymieszać. Na koniec dodać mąki, kakao i proszek do pieczenia. Uzyskane, gęste ciasto przełożyć do tortownicy 24cm wyłożonej papierem do pieczenia i łyżką w cieście porobić zagłębienia (jak na zdjęciu) (nie zapiekać przed wylaniem masy serowej)


Masa serowa:
  • 0,5kg sera białego mielonego
  • 125g cukru
  • 125g masła
  • 3 jajka
  • 5 łyżeczek kaszy manny
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 0,5  łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Masę serową wyłożyć na wcześniej przygotowane ciasto kakaowe. W masie serowej również porobić zagłębienia grzbietem łyżki.


Masa malinowa:
  • 280g konfitury malinowej lub dżemu malinowego
Dżem/konfiturę przełożyć do miseczki i podgrzewać w mikrofalówce ok 30 sekund. Nie musi być gorąca, ważne by była półpłynna. Łyżką wykładać ją w zagłębienia w masie serowej, patyczkiem lub widelcem zrobić kilka esów-floresów.


Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec ok. 60 minut.

Serniki dla Miksera - edycja 1.14

piątek, 17 stycznia 2014

Tarta/tartaletki z kurczakiem i pieczarkami

Kolejna propozycja na słoną tartę lub urocze tartaletki*. Bardzo smaczny pomysł na obiad lub kolację. Oczywiście kwestia dodatków daje duże pole do popisu i za każdym razem nasza tarta może być inna. Dziś proponuję kurczaka i pieczarki :)

Ciasto:
  • 200g mąki
  • 100g masła
  • 1 jajko
  • sól

Składniki zagnieść, aż powstanie jednolita kula ciasta. Schłodzić ją w lodówce ok. 15 minut. Po tym czasie rozwałkować i wyłożyć do wcześniej wysmarowanej masłem i wysypanej bułka tartą foremki. Palcami ciasto po dociskać do brzegów formy, nakłuć widelcem w kilku miejscach. Na wierzch wyłożyć papierem do pieczenie na który wysypać np. suchą fasolę, by obciążyć ciasto. Tak przygotowaną formę z ciastem włożyć do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i piec 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier z fasolkami i zapiekać jeszcze 5 minut.

Farsz:
  • 1/2 piersi z kurczaka (połowa normalnej, podwójnej piersi - ok 150-200g)
  • 250g pieczarek
  • 1 mała cebula lub 1/2 dużej
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki
W czasie, gdy ciasto się podpieka, kurczaka i cebulę pokroić w kostkę. Podsmażyć kurczaka na odrobinie oleju i dodać cebulę. Gdy ta odrobinę się zeszkli dodać pokrojone w plasterki pieczarki. Smażyć ok 7 minut aż z pieczarek odparuje woda. Doprawić solą, pieprzem i wsypać posiekaną natkę pietruszki. 

Masa śmietanowo-jajeczna:
  • 200g śmietany 18%
  • 2 jajka
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki
  • 50g żółtego sera (opcjonalnie)
Ser zetrzeć na tarce jarzynowej. Do śmietany wbić jajka, dodać sól i pieprz i wymieszać energicznie widelcem do połączenia składników w jednolitą masę. Na koniec dodać ser i posiekaną pietruszkę i wymieszać.

Na podpieczony, kruchy spód wylać masę śmietanowo-jajeczną rozprowadzając ją na całym spodzie. Na masę wyłożyć farsz z kurczakiem, starając się go wyłożyć w miarę równomiernie na całej powierzchni tarty.

Tak przygotowaną wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok 35-40 minut do czasu aż masa jajeczna się zetnie na całej powierzchni. Ja sprawdzam stopień ścięcia się masy potrząsając lekko foremką - jeśli się nie kołysze/buja na środku znaczy, że jest gotowa.

 *Zamiast jednej dużej tarty można zrobić kilka mniejszych uroczych tartaletek. Wtedy ciastem wykładamy mniejsze foremki, ciasto podpiekamy ok 5-7 minut. Farsz i masę śmietanową robimy tak samo, wykładając na tartaletki ok. 1-2 łyżek masy i ok. 3 łyżek farszu. Gotowe zapiekać ok 15 minut. Z podanych proporcji powinno wyjść ich ok 12szt.

Smacznego :)


niedziela, 12 stycznia 2014

tarta kajmakowa z solonymi orzeszkami

czyli rozpusta w najsmaczniejszym wydaniu. To coś między ciastem milionera a snickersem. Niesamowicie uzależnia mimo, że po każdym kawałku mówimy sobie już dosyć to sięgamy po następny ;) Ale czemu się tu dziwić skoro mamy tu pyszne toffi, czekoladę i chrupiące, przełamujące słodycz, solone orzeszki? A w dodatku jest tak łatwa i szybka w przygotowaniu. Powodzenia w ćwiczeniu silnej woli...


 Składniki na ciasto:
  • 200g mąki
  • 100g masła
  • 1 jajko
  • mała szczypta soli

Wszystkie składniki zagnieść. Powstanie jednolita kulka ciasta, którą należy włożyć do lodówki na ok. 30 minut. Po tym czasie rozwałkować, wyłożyć nim wcześniej wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą, formę do tarty. Nakłuć widelcem, położyć arkusz papieru do pieczenia na cieście i wysypać na niego np. suche ziarna fasoli. To obciąży ciasto podczas pieczenia i zapobiegnie jego wybrzuszaniu się. Piec ok 20 minut w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie można zdjąć papier z fasolkami i podpiec jeszcze 5 minut.
Spód wystudzić.

Nadzienie:
  • 300g masy kajmakowej
  • 150g czekolady (u mnie 100g mlecznej i 50g gorzkiej)
  • 2-3 łyżki masła
  • 200g solonych orzeszków ziemnych

Kajmak wyłożyć na upieczony spód, wyrównać i wstawić do lodówki. Czekoladę połamać na kawałki, dodać masło i całość umieścić w misce nad garnuszkiem z wrzącą wodą. Gdy czekolada zacznie się topić, mieszać aż połączy się z masłem na jednolitą masę. Tak przygotowaną polewę wylać na warstwę kajmakową. Na jeszcze ciepłą czekoladę wyłożyć równomiernie solone orzeszki. Wstawić do lodówki do stężenia.
Tarte przed jedzeniem dobrze jest wyjąć z lodówki na min. 30 minut. Wg mnie najlepiej smakuje podana w temperaturze pokojowej.



poniedziałek, 6 stycznia 2014

muffinki czekoladowe z kremem cappuccino

tak, tak znowu czekolada... jak tu żyć... Na swoje (i wasze) usprawiedliwienie dodam, że babeczki zawierają gorzką czekoladę a więc tą zdrową, pełną  magnezu itd, itp. nie są przesłodzone i wychodzi ich tylko 12 szt. ;) Idealne do kawy, jeśli lubicie ciasto cappuccino to te muffinki zagoszczą u was na dłużej :)

 Składniki:
  • 1 szkl. mąki
  • 1/3 szkl. cukru
  • 125g czekolady gorzkiej
  • 1,5 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1/4 szkl. oleju

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (miskę z czekoladą umieścić nad garnuszkiem z gotującą się wodą), dodać do niej mleko i mieszać do połączenia. Suche składniki wymieszać w jednej misce, w drugiej połączyć olej z jajkiem. Do masy olejowo-jajecznej dodać czekoladę wymieszaną z mlekiem i wymieszać. Składniki mokre wlać do miski ze składnikami suchymi i wymieszać. Tak przygotowaną masę wlać do papilotek do 3/4 wysokości. Piec ok. 25 minut w temperaturze 180 stopni do tzw. suchego patyczka. Upieczone muffinki ostudzić.

Krem:
  • 125g serka mascarpone
  • 125g śmietany kremówki
  • 1,5 łyżeczki żelatyny
  • 30g kawy cappuccino (proszku)
  • 2 łyżki cukru
Żelatynę zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać. Gdy napęcznieje zalać ją 2 łyżkami wrzątku. Wymieszać, przestudzić.
Mascarpone wymieszać z cappuccino. Kremówkę ubić na sztywno. Powoli dodawać cukier cały czas miksując. Na koniec wlać lekko przestudzoną żelatynę i wymieszać.Ubitą masę dodać do serka mascarpone i wymieszać. Masę wstawić do lodówki by stężała.
Gdy  masa stężeje (potrzebuje na to ok 30 minut) przełożyć ją do rękawa cukierniczego i wyciskać krem na przestudzone muffinki. Posypać gorzkim kakao i gotowe.

Kawa... i co i dalej?

sobota, 21 grudnia 2013

ciasto z białek pachnące pomarańczami

Pierniczkowanie sprawiło, że zostało mi mnóstwo niewykorzystanych białek. Tym razem upiekłam znanego pieguska. Jako główny dodatek wybrałam aromatyczną, kandyzowaną skórkę pomarańczową. Ciasto pyszne, pulchne, wilgotne, aromatyczne. Ziarenka maku przyjemnie skrzypią pod zębami a rodzynki i skórka pomarańczowa nadają cudownej słodyczy każdemu kęsowi. Wyjątkowo szybko się je robi więc do dzieła. Przepis zaczerpnęłam z tej strony.


Składniki:
  • 1 szkl. białek (u mnie ok 9 szt.)
  • 1 szkl. mąki
  • 1 szkl. cukru
  • 1 szkl. ziarenek maku
  • 1/2 szkl. roztopionego masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50g skórki pomarańczowej
  • garść rodzynek

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo wsypać cukier. Do piany z cukrem dodać wszystkie pozostałe składniki i krótko wymieszać. Ciasto przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 200 stopni ok 50 minut - do suchego patyczka.
Wystudzone ciasto można udekorować lukrem (ok 5 czubatych łyżek cukru pudru wymieszać z dwoma łyżkami wody) na wierzch wyłożyć skórkę pomarańczową.

niedziela, 8 grudnia 2013

klasyczne zapiekanki z pieczarkami i mały kuchenny bohater

Proste, niewyszukane ale przepyszne jedzenie. Taka zapiekankowa klasyka z pieczarkami, cebulką i serem. Błyskawiczna nie jest ale może być - wystarczy zrobić z większej ilości składników i porcje zamrozić :) Nie wychodzi mi gotowanie małych ilości więc i tego wyjdzie wam albo na posiłek dla piłkarskiej drużyny albo tak, by móc sobie zamrozić porcję na później.


Chciałabym wam przedstawić mojego małego kuchennego bohatera. Nie dorobiłam się do tej pory wielkiej maszyny miksując-mieszająco-zagniatająco-rozdrabniającej stąd taki pomocnik jest dla mnie nieoceniony w kuchennych zmaganiach. Pozwala posiekać kilogramy cebuli bez płaczu ale bohaterem został, gdy przerobił ze mną 60kg jabłek na przetwory. A taki mały jest, taki niepozorny. Szczerze to myślałam, że te jabłka będą jego gwoździem do trumny i że nie przetrwa takiej próby a tu proszę, wyszedł obronnym nożem. A tu znajdziecie więcej informacji o nim.
Do przygotowania farszu też go użyłam a co ;)



 Składniki
  • 70 dag pieczarek
  • 2 cebule
  • 10 dag żółtego sera
  • sól, pieprz 
  • bagietka lub inna bułka
 Pieczarki drobno posiekać lub zetrzeć na tarce jarzynowej. Cebulę pokroić w kostkę. Pieczarki i cebulę podsmażyć na oliwie aż z pieczarek wyparuje woda. Pod koniec doprawić solą i pieprzem. Farsz nakładać na bułkę, posypać startym serem i wstawić do piekarnika na ok 15 minut do temp. 180 stopni. 


piątek, 6 grudnia 2013

tegoroczne dekorowanie

zwykły lukier + barwniki spożywcze a 200 pierniczków i 6h później oto rezultaty:

 

a wam jak idzie dekorowanie?

czwartek, 28 listopada 2013

Alpejskie pierniczki - miękkie i puszyste

Mięciutkie, puszyste, aromatyczne. Można je polukrować, nadziać, oblać czekoladą i w każdym przypadku będą genialne. Są miękkie zaraz po upieczeniu, potem trochę twardnieją. Najlepiej schować je w szczelnym pojemniku i po 2 tygodniach będą znowu miękkie. Podobno, by szybciej zmiękły można do pojemnika włożyć kawałek jabłka - nie sprawdzałam tego pomysłu osobiście. Piekę je od kilku lat i nigdy się nie zawiodłam. Pierniczki te mają jednak małą wadę - jeśli nie uda nam się ich schować w bezpiecznym miejscu mogą nie dotrwać do świąt - tak, tak, znikają w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach ;) Przepis sprawdziłam wielokrotnie i absolutnie nic w nim nie zmieniłam. Ciasto przygotowujemy dzień wcześniej przed planowanym pieczeniem.

 Składniki:
  • 1kg mąki pszennej
  • 8 żółtek
  • 3 białka
  • 1,5 szkl. cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 200ml śmietany 18%
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 250g masła
  • 400g miodu

Miód wraz z przyprawą do piernika zagotować, zestawić z ognia i dodać masło. Mieszać aż się roztopi i stworzy jednolitą masę. Odstawić do lekkiego przestudzenia. 
Sodę wymieszać ze śmietaną (uwaga, śmietana będzie powiększać swoją objętość - warto użyć trochę większej miseczki na nią)
W dużej misce wymieszać mąkę z kakao. 

Oddzielić żółtka od białek. 3 białka ubić na pianę, pod koniec ubijania wsypać cukier. Cały czas mieszając dodawać żółtka. Tak ubite jajka wlać do miski z mąką, wymieszać na ile się da i dodać przestudzony miód i wymieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą i dokładnie wymieszać. Cała masa będzie dość rzadka ale po kilku godzinach w chłodzie zgęstnieje.
Ciasto przykryć i odstawić na 24h w chłodne miejsce (można do lodówki).

Następnego dnia wyjmować porcje ciasta, podsypywać mąką i rozwałkowywać na grubość ok 3mm. Z ciasta wykrawać dowolne kształty (ponieważ pierniczki mocno będą rosły w piekarniku nie polecam bardzo skomplikowanych kształtów, bo pewne elementy zanikną podczas pieczenia) i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok 15 minut w temperaturze 180 stopni. Studzić na kratce. Po ostudzeniu można polukrować lub oblać czekoladą. Aby uzyskać błyszczące pierniczki wystarczy przed pieczeniem posmarować je rozkłóconym jajkiem.
Przechowywać w szczelnych słoikach, puszkach lub pojemnikach plastikowych.
Zapakowane idealnie nadają się na słodki, świąteczny podarunek

 

niedziela, 24 listopada 2013

Tort Ferrero rocher

Przepyszny - tak najkrócej można opisać smak tego tortu. Połączenie nutelli, orzechowych wafelków i kakaowego biszkoptu, czy potrzeba do szczęścia czegoś więcej? Mimo dużej ilości nutelli nie jest bardzo słodki. Przepis na biszkopt stąd. Krem - własne proporcje.

Składniki na biszkopt - tortownica 24cm:
  • 6 jajek
  • 150 g mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 200g cukru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać żółtka i cukier. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać i przesiane dodać do ubitych białek. Delikatnie wymieszać i wylać na wyłożoną papierem tortownicę. Piec ok 45minut w temp. 180 stopni do tzw. suchego patyczka. Ostudzić.



Składniki na krem:
  • 350ml śmietany 30% lub 36%
  • 625g serka mascarpone
  • 450g nutelli
  • 250g pokruszonych wafelków orzechowych (u mnie 5 knoppersów i wafle orzechowe familijne)
  • 2 łyżeczki żelatyny

Żelatynę zalać łyżką zimnej wody, wymieszać aż napęcznieje. Następnie zalać ją 2 łyżkami wrzątku i wymieszać do całkowitego  rozpuszczenia się. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec wlać żelatynę i dokładnie wymieszać. Do ubitej śmietany dodać nutellę, wymieszać i dodać serek mascarpone. Tak przygotowanej masy odłożyć 4 łyżki stołowe do małej miseczki i włożyć do lodówki - ta część posłuży do dekoracji tortu.
Wafle pokruszyć w malakserze do otrzymania okruszków.  Wsypać do masy z nutellą i wymieszać.

Do nasączenia:
  • 1 szkl. mocnego naparu z herbaty
  • ew. do wersji z alkoholem polecam użyć wódki Soplica orzech laskowy (super aromat orzechów)

Biszkopt podzielić na 3 warstwy. Nasączyć pierwszy placek i wyłożyć na niego 1/3 kremu. Przykryć drugim plackiem biszkoptowym, nasączyć i wyłożyć kolejną część kremu. Na krem wyłożyć ostatni biszkoptowy blat, nasączyć i wyłożyć pozostały krem. Nożem maczanym w gorącej wodzie wygładzić powierzchnię kremu, pamiętając również o bokach ciasta. Wstawić do lodówki do stężenia. Po min. 1 h część kremu, którą zostawiliśmy do dekoracji przełożyć do worka cukierniczego i końcówką z gwiazdką dekorować wg uznania.



czwartek, 14 listopada 2013

Orzechowy okular

Kilka razy zdarzyło mi się kupić pyszną bułkę z orzechowym nadzieniem. Ciasto wyglądało na francuskie z nadzieniem ze zmielonych orzechów. Postanowiłam spróbować powtórzyć ten smak w domu. Ciastka wyszły rewelacyjne. Fantastyczna przekąska czy dodatek do kawy. Szybkie, łatwe, nieskomplikowane. Aromatyczne orzechowe nadzienie połączone z chrupiącym ciastem francuskim... mniam. Warte wypróbowania.


Składniki
  • 250g zmielonych orzechów (u mnie 100g laskowych, 80g włoskich i 70g ziemnych solonych)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 120g cukru
  • paczka gotowego ciasta francuskiego


Orzechy zmielić w malakserze lub użyć gotowych już zmielonych (po kilkumiesięcznej nieobecności widziałam mielone orzechy laskowe w Lidlu). Nie trzeba ich mielić na totalną pastę, fajnie jeśli będzie czuć drobne kawałeczki orzechów w gotowym ciastku. DO orzechów dodać pozostałe składniki i wymieszać. 

Ciasto rozłożyć na blacie. Na całym rozsmarować masę orzechową. Ciasto zwijać wzdłuż krótszych* boków - najpierw jeden krótszy bok zrolować do środka do połowy szerokości ciasta a następnie to samo zrobić z drugiej strony. Obie "rolady" z ciasta spotkają się na środku tworząc kształt okularu. Ostrym nożem kroić, powstały okularowy wałek, na plastry grubości mniej więcej 1cm.  Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 200stopni ok 15 minut.

Smacznego :)

*Moje okulary wyszyły małe, bo z rozpędu zrolowałam je wzdłuż dłuższych boków ciasta.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Biało-czerwony sernik na zimno

W zasadzie taki wyszedł Niepodległościowy ;) więc data publikacji jak najbardziej wskazana i słuszna. Delikatny, kremowy, słodki i lekko kwaskowy smak serowej masy przełamany ciasteczkowym spodem. Przypomnienie truskawkowych smaków na jesienne wieczory przy kubku herbaty. Jest naprawdę łatwy do wykonania więc do dzieła :). Inspiracja stąd z moimi zmianami.




Składniki na ciasteczkowy spód:
  • 300g ciastek pełnoziarnistych
  • 100g masła
 Ciastka włożyć do foliowej torebki i wałkiem je pokruszyć. Masło roztopić np. w mikrofalówce. Ciasteczkowe okruszki przesypać do miski, dodać do nich roztopione masło i wymieszać. Otrzymana masa będzie przypominała mokry piasek.
Tortownicę o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia (uniknie się wtedy przeniknania metalicznego zapachu do naszego ciasta). Na dno formy wysypać ciasteczka i wyrównać.

Składniki na masę serową:
  • 1kg białego sera przemielonego trzykrotnie (używam wiaderkowych)
  • 250g cukru
  • 200ml śmietany 30% lub 36%
  • 6 łyżeczek żelatyny

do części owocowej:
  • 450g truskawek
  • 100g cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny.

Ser zmiksować z cukrem i śmietaną. Żelatynę należy zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać by napęczniała i dopiero wtedy zalać niewielką ilością wrzątku. Wymieszać do rozpuszczenia się.  Wlewać żelatynę do masy serowej cały czas energicznie mieszając.
W osobnej misce truskawki zmiksować z cukrem na gładką masę (jeśli truskawki były mrożone to najpierw należy je rozmrozić). Żelatynę rozpuścić w wodzie i dolać do masy z truskawek. 

Połowę masy serowej przełożyć do truskawek i zmiksować. Tak przygotowaną część owocową wylać na wcześniej przygotowany ciasteczkowy spód. Wyrównać i wstawić do lodówki do stężenia masy.  Po ok. 2h na owocową warstwę wylać pozostałą część masy serowej i wstawić do lodówki by stężała. Jeśli w czasie kiedy masa owocowa tężała, masa biała również zgęstniała i nie da się jej tak łatwo wylać należy ją delikatnie podgrzać ( ja podgrzewałam 2 razy po 10 sekund  w mikrofalówce sprawdzając stan masy) można to również zrobić nad parą. Grunt, by uzyskać na tyle płynną konsystencję, by dała się wylać ale żeby nie była ciepła bo zacznie rozpuszczać warstwę owocową.

Po schłodzeniu udekorować kandyzowanymi wiśniami (w gazetce Lidla widziałam, że będą w sprzedaży w przyszłym tygodniu).


 Smacznego

piątek, 25 października 2013

pomysł na słodkie upominki

Własnoręcznie przygotowane upominki będą znakomitym prezentem lub dodatkiem do niego. Obdarować ładnie zapakowanymi słodyczami można każdego - pracownika, koleżankę, sąsiada... Dzisiejszy pomysł to mufinka zapakowana w folię z czerwoną wstążeczką. Mała, słodka pokusa. Smaki muffinek dowolne. Zapakować można też ciasteczka lub własnej roboty pierniczki. A komu wy zrobicie w tym roku słodką niespodziankę?

Jeśli nie macie czasu, chęci i zdolności, by wykonać górę mufinek/ciasteczek/pierniczków - mogę zrobić to za was, zapakować i dowieźć :) szczegóły znajdziecie tutaj.