wtorek, 3 marca 2015

Tort bezowo-kawowy

Oj długo za mną chodził ten torcik ale jak widać opłacało się poczekać. Miałam obawy czy tort bezowy nie będzie słodkim ulepkiem, którego jeden kawałek ciężko skończyć a tu  wyszło coś zupełnie innego. Fantastyczne połączenie kruchej, słodkiej bezy z mocno kawowym, gorzkawym kremem. Całość uzupełniają chrupiące płatki migdałów a jeszcze gdyby tak podać go z lodami waniliowymi... mmm a wracając do sedna, tort nie jest przesłodzony, smaki idealnie wyważone a w dodatku nie jest trudny do przygotowania. Nie przyznam się ile sama zjadłam kawałków. Od dziś jest to mój ulubiony tort. Nie pozostaje więc nic innego jak zabrać się za pieczenie ;) Przepis na bezę podejrzałam tu, krem to mój własny wymysł.


Składniki na 2 blaty bezowe o średnicy 22cm:
  • 5 białek
  • 230g cukru
  • 1 łyżeczka octu winnego lub jabłkowego
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

 Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas ubijając. Beza powinna być sztywna i lśniąca. Na koniec dodać ocet i mąkę ziemniaczaną i wymieszać.

Blachy do pieczenia wyłożyć papierem i na każdym odrysować koło o średnicy 22cm. Masę bezową podzielić na 2 części i wyłożyć na przygotowany papier formując dwa okrągłe placki. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni z termoobiegiem a po 5 minutach temperaturę piekarnika zmniejszyć. W oryginalnym przepisie była informacja, by zmniejszyć do 150 stopni ale to kwestia wyczucia własnego piekarnika. Mój przy 130 jeszcze mi bezy rumienił więc suszyłam je w 115 stopniach ok półtorej godziny (90minut). Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić uchylony aby bezy swobodnie wystygły.

Krem:
  • 500g serka mascarpone
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżka wrzącej wody
  • 2 czubate łyżki kawy cappuccino w proszku
  • 1 łyżka cukru pudru (jeśli wolicie słodszy krem, dodajcie więcej)

Kawę rozpuszczalną zalać wrzątkiem i wymieszać. Do serka dodać rozpuszczoną kawę oraz proszek kawy cappuccino, wszystko krótko zmiksować do połączenia składników.

Wystudzone blaty bezowe przełożyć kawowym kremem. Z wierzchu posypać kakao i 50g płatków migdałowych przyprażonych na suchej patelni. 

I voila! Mamy pyszny tort bezowy :)
Smacznego





niedziela, 15 lutego 2015

Tort śmietanowy z toffi

Bardzo delikatny i subtelny w smaku. W smaku dominuje bita śmietana a gdzieś w tle dopiero czuć charakterystyczne toffi. Mimo dodatku w postaci toffi tort nie jest przesłodzony ale też trudno doszukać się w nim mocniejszych smakowych akcentów. wszystko jest stonowane i naprawdę bardzo delikatne. Polecam :)



Biszkopt (24cm):
  • 6 jajek
  • 200g cukru
  • 150g mąki
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać stopniowo cukier i ubijać aż powstanie gęsta i lśniąca beza. Dodać żółtka i powoli wymieszać je z bezą. Mąkę i proszek do pieczenia wymieszać i przesiane dodać do ubitych białek. Delikatnie wymieszać i wylać na wyłożoną papierem tortownicę. Piec ok 45minut w temp. 180 stopni do tzw. suchego patyczka. Ostudzić.

Krem:
  • 600ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1/2 szkl. cukru pudru (lub więcej do smaku)
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 250g serka mascarpone

Żelatynę należy zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać by napęczniała i dopiero wtedy zalać niewielką ilością wrzątku. Wymieszać do rozpuszczenia się.
Śmietanę ubić na sztywno, dodać serek mascarpone oraz cukier puder i wymieszać. Łyżeczkę tej masy wymieszać z żelatyną - pozwoli to lepiej połączyć żelatynę z masą śmietanową. Tak przygotowaną żelatynę wlewać do ubitej śmietany cały czas mieszając.

Toffi/kajmak:
ewentualnie można użyć gotowej masy kajmakowej z puszki.

Do nasączenia:
300ml naparu z herbaty

Biszkopt przekroić na 3 placki. Pierwszy ułożyć na paterze, nasączyć 1/3 płynu, wyłożyć 1/3 toffi a na to 1/3 masy śmietanowej. Kolejna warstwa biszkoptu - nasączyć 1/3 płynu, wyłożyć 1/3 toffi i 1/3 masy śmietanowej. Ostatnia warstwa biszkoptu nasączyć, wyłożyć masą śmietanową górę i boki tortu i wierzch polać toffi. Ostawić do lodówki na min. 2 godziny.

Smacznego.


Karnawałowe Słodkości!

sobota, 31 stycznia 2015

Placki z bananami

Taka szybka propozycja na śniadanie. Mały recykling ciemniejących bananów ;)


Składniki:
  • 2 duże banany
  • 1 pełna szklanka mąki
  • 1/4 szkl. mleka
  • 2 jajka
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru
  • ew. esencja waniliowa

Banany rozgnieść widelcem na papkę. Do miski wbić jajka, dodać mleko, cukier i wymieszać na jednolitą masę. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać. Na końcu dodać papkę z bananów. Całość powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest za rzadka trzeba dosypać trochę mąki, jeśli jest zbyt gęsta, dodać mleka i jeszcze raz wymieszać. 
Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju. Nakładać masę (1 łyżka masy=1 placek) i smażyć na średnim ogniu na złoto z obydwu stron. Wyłożyć na ręcznik papierowy w celu odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Ja placki podałam z frużeliną jagodową ale dodatki mogą być różne wg gustu.

Smacznego.

środa, 28 stycznia 2015

Ciasto z masłem orzechowym i czekoladą

Istnieją połączenia, które mi się nie nudzą. Tak jest w przypadku masła orzechowego i czekolady :) No jak tu nie lubić słonego posmaku masła i słodkiej, mlecznej czekolady z chrupiącymi kawałkami orzechów. Dzisiaj zapraszam na kawałek ciasta, który idealnie te dwa smaki łączy a do tego jest wilgotne. Osoby na diecie, proszone są o zamknięcie oczu ;) Przepis pochodzi z książki "Ciasta" Badi Carla ze sporymi moimi zmianami.

wersja z mleczną czekoladą

Składniki:
  • 5 jajek
  • 330g mąki
  • 200g czekolady (mlecznej lub gorzkiej wg gustu)
  • 200g cukru (250g jeśli używacie czekolady gorzkiej)
  • 250g masła orzechowego
  • 180g masła
  • 125ml mleka
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Czekoladę połamać na kawałki i roztopić w kąpieli wodnej i lekko przestudzić. Masło, cukier i żółtka utrzeć na jednolitą, puszystą masę. Dodać do niej masło orzechowe i roztopioną czekoladę, wymieszać. Do masy dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i mleko i mieszać aż masa będzie jednolita. Białka ubić na sztywną pianę i wmieszać do masy. Całość przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia blachy 25x35cm i piec ok 60-70minut. Do suchego patyczka. Ciasto jest dosyć wilgotne więc piecze się stosunkowo długo.
wersja z czekoladą gorzką

Po ostudzeniu można jeszcze mocniej je "uczekoladowić" i polać polewą z roztopionej czekolady z łyżeczką masła i łyżką mleka.

Ach, cóż za zapach...

Smacznego :)




Karnawałowe Słodkości!Walentynkowe menu

niedziela, 23 listopada 2014

Tort ajerkoniakowo-czekoladowy

wersja 2.0 ;) Dawno już nie jadłam tak dobrego tortu. I nie to, że tylko tak sama siebie chwalę ;) bo gościom również bardzo smakował. Historia jego powstania zaczyna się w Krakowie i cudownej cukierni na rynku, która serwuje takie cudowności, że samo wspomnienie wywołuje u mnie ślinotok. Chciałam spróbować zrobić ich wspaniały tort w domu. Pierwsze podejście nie było klapą ale jednak nie było tym, co chciałam osiągnąć - zbyt dużo warstw czekoladowej masy, i jakoś mi to nie grało bo czekolada całkowicie zdominowała smak. Tym razem bardziej postawiłam na krem ajerkoniakowy, czekoladę dając jako dodatek smakowy a nie warstwę kremu i to był strzał w dziesiątkę. Tort zawiera alkohol ale o dziwo mocno on wyczuwalny nie jest. Krem jest lekki i puszysty a całość nie jest przesłodzona. Co tu się będę rozpisywać, to trzeba zrobić! Inspiracją do kremu był ten wpis z moimi zmianami.

Składniki na biszkopt (średnica 24cm)
  • 6 jajek
  • 150 g mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 200g cukru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać stopniowo cukier i żółtka. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać i przesiane dodać do ubitych białek. Delikatnie wymieszać i wylać na wyłożoną papierem tortownicę. Piec ok 45minut w temp. 180 stopni do tzw. suchego patyczka. Ostudzić.
 Krem ajerkoniakowy:
  • 500g mascarpone
  • 300ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 250ml ajerkoniaku/advokatu
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 5 łyżeczek żelatyny
Żelatynę należy zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać by napęczniała i dopiero wtedy zalać niewielką ilością wrzątku. Wymieszać do rozpuszczenia się.
Śmietanę ubić na sztywno. Mascarpone, ajerkoniak i cukier puder wymieszać, gdy masa będzie jednolita dodać ubitą śmietanę oraz żelatynę. Wszystko dokładnie połączyć.
Dodatkowo:
  • 1 mleczna czekolady
  • 1 łyżeczka masła
  • 2 łyżki mleka
 Połamaną czekoladę wraz z masłem i mlekiem podgrzewamy (nad parą lub w mikrofalówce) by się roztopiła i mieszamy aż powstanie jednolita czekoladowa masa.

Poncz:
  • 400ml mocnego, gorzkiego naparu z herbaty
  • kilka kropel aromatu rumowego
Składanie tortu.

Tort składałam w tortownicy w której piekłam biszkopt. Krem ajerkoniakowy jest dosyć płynny więc wolałam aby boki formy powstrzymywały go przed wypływaniem aż całość zdąży stężeć w lodówce.
Biszkopt podzielić na trzy równe placki. Pierwszy z nich umieścić w tortownicy, nasączyć 1/3 ponczu i wyłożyć ok 1/3 kremu ajerkoniakowego. Położyć drugi blat biszkoptu, nasączyć, wyłożyć roztopioną wcześniej masę czekoladową i na nią trochę mniej niż połowę pozostałego kremu. Na to ostatni blat ciasta, poncz i 2/3 pozostałej masy ajerkoniakowej. Tak przygotowany tort wstawić do lodówki, by masa stężała. Krem który nam pozostał wykorzystany zostanie do posmarowania boków tortu.

Do dekoracji:
  • 1 mleczna czekolady
  • 1 łyżeczka masła
  • 2 łyżki mleka
  • 100g płatków migdałowych
  • 3 łyżki Nutelli
U mnie tort w lodówce pozostał całą noc. Po wyjęciu tortu z formy posmarować brzegi pozostałym kremem i obsypać płatkami migdałów.
Do worka cukierniczego przełożyć nutellę (lub inny czekoladowo-orzechowy krem) i przy brzegu wyciskać koło siebie tworząc pewnego rodzaju koronę (dzięki temu czekolada, którą dekorowałam górę toru nie spływała mi na boki). Czekoladę z masłem i mlekiem roztopić i wymieszać. Taką jednolitą masę wylać na górę tortu. Całość schłodzić jeszcze ok. godziny w lodówce i już można się cieszyć wybornym smakiem tortu  :)



Świąteczne słodkości!Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorówSmaczna Jesień

środa, 12 listopada 2014

Same cudowności od Lidla

Uwielbiam ten czas przed świętami, bo wtedy właśnie w Lidlu* pojawiają się wszelkiej maści dodatki do wypieków, foremki, gadżety i inne cudeńka które po prostu "muszę mieć". Ach te kolorowe posypki, urocze foremki do pierniczków, mieszadelka, woreczki, końcówki, zapachy, wanilia... i tak stoję i patrzę, patrzę i wybieram... Czy tylko ja mam taką głupawkę?
Lubicie produkty z Lidla?



* Artykuł w żaden sposób nie jest sponsorowany.

niedziela, 9 listopada 2014

Szarlotka z bezą na kruchym cieście dla gości

Jakby to opisać... Jesz kawałek i ze ślinotokiem myślisz o kolejnym...Mimo najedzenia, ręka sięga po jeszcze jedną porcję... Bardzo kruche, delikatne ciasto, polskie cudowne jabłuszka i beza. Nie da się tego opisać, to po prostu trzeba zrobić i zjeść! Mam swoją teorię, że skoro jabłka są zdrowe a w szarlotce dużo jabłek to znaczy, że i ciasto jest zdrowe ;) Tak sobie będę tłumaczyć fakt, że ciasto to zagości u mnie 2 razy w ciągu niespełna 2 tygodni :) Fantastyczna propozycja na wizytę gości bo to niby szarlotka ale taka troszkę inna. A goście? Goście będą zachwyceni i gwarantuję, że nie będą chcieli wyjść bez kawałka "na wynos".


Składniki na to szarlotkowe cudo na blachę o wymiarach 25x35cm:

Ciasto:
  • 600g mąki
  • 375g masła
  • 6 żółtek
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
Wszystkie składniki zagnieść na jednolitą masę. Podzielić ciasto na 2 części. Ciasto najlepiej włożyć do zamrażarki na min. 1h (dobrze zmrożone będzie się lepiej ścierało). W tym czasie można przygotować jabłka.

Składniki na farsz:
  • 2 kg jabłek
  • cukier
  • cynamon
  • sok z połowy cytryny
  • opcjonalnie łyżka bułki tartej 
Jabłka zetrzeć na tarce na grubych oczkach lub pokroić w niewielkie kawałki. Dusić razem z sokiem z cytryny, cukrem i cynamonem aż owoce zmiękną i część soku odparuje. Jeśli masa jest mocno wilgotna i podchodząca sokiem dodać bułkę tartą która zwiąże sok. 
Ja jesienią przygotowuję jabłka do szarlotki i wekuję w słoikach. Do tego ciasta zużyłam dwa średniej wielkości słoiki (ok 1,5l pojemności miały razem)

Beza:
  • 6 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec stopniowo wsypywać cukier i na końcu mąkę, cały czas mieszając. Powstanie sztywna, lśniąca bezowa masa.

Wszystkie składniki przygotowane, czas składać ciasto.

1 część ciasta zetrzeć na tarce, rozkładające je równomiernie na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto wyłożyć masę jabłkową, na jabłka masę bezową. Na bezę zetrzeć drugą część ciasta również równomiernie rozkładając je na całej powierzchni. Ciasto wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok 50-60 minut. Grzanie góra i dół.

Smacznego!


 http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki
Moje wypieki i desery na każdą okazję Smaczna Jesień

niedziela, 2 listopada 2014

Limonkowe serniczki z bezą i kokosem dla gości

Nadmiar limonek w domu nie dawał mi spokoju i tak kombinowałam co by tu z nimi zrobić. Sernik z bezą po głowie chodził mi już dłuższy czas ale by zbyt słodko nie było, beza potrzebowała kontrastu i tak powstał duet doskonały - kwaskowy ser ze słodką bezą i kokosową nutą. Super pomysł na przyjęcie zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci, poręczne, podzielne a jednocześnie pyszne. Musicie tego spróbować. Inspiracją był sernik cytrynowy z bezą z kuchni lidla i mini serniczki stąd.

Składniki na 24szt:
  • 250g ciastek pełnoziarnistych
  • 50g wiórek kokosowych
  • 120g masła
  • 1kg białego sera trzykrotnie zmielonego
  • 4 jajka
  • 150g cukru
  • skórka otarta z 2 limonek (wcześniej wyparzonych i umytych)
  • sok z 1 i 1/2 limonki
  • 4 białka
  • 3/4 szklanki cukru

Ciastka pokruszyć lub zmielić. Masło roztopić i połączyć z pokruszonymi ciasteczkami i wiórkami kokosowymi. Powstanie masa o konsystencji mokrego piasku.

Blachę do pieczenia muffinek wyłożyć papilotkami. Do każdego zagłębienia dać ok 1 czubatej łyżeczki ciasteczkowej masy i delikatnie wygładzić.

Ser zmiksować z jajkami i cukrem oraz sokiem i skórką z limonki. Masę przełożyć do foremek i zapiekać w 160 stopniach ok 15-18 minut.
W czasie gdy serniczki się zapiekają należy ubić pianę z białek. Gdy będzie sztywna dodawać stopniowo cukier cały czas mieszając aż masa będzie sztywna i lśniąca. Przełożyć do worka cukierniczego.

Podpieczone serniczki wyjąc z piekarnika i na każdy serniczek wyciskać porcję bezy i zapiekać jeszcze ok 25 minut. Sprawdzając co jakiś czas czy beza zbytnio się nie rumieni.

Smacznego!
http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

Moje wypieki i desery na każdą okazję

czwartek, 9 października 2014

Wątróbkowe ciasteczka dla psów

Nie zmieniam profilu bloga ale nadszedł czas aby i mój pomocnik mógł się rozsmakowywać w domowych wypiekach. Postanowiłam upiec mu najprostsze ciasteczka z dodatkiem płatków owsianych. Zapach w domu jakbym pasztet jakiś piekła ;) Piesiul zachwycony! Zróbcie i waszym psiakom ciasteczkową niespodziankę.Inspiracja stąd z małymi zmianami.






Składniki
  • 0,5kg wątróbki drobiowej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka suszonego oregano 
  • kilka listków świeżej bazylii


Wszystkie składniki zmiksować na jednolitą masę.  Wyłożyć ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ja masę przełożyłam do rękawa cukierniczego i wyciskałam paski w odstępach ok 2cm od siebie. Piec je w temperaturze 180 stopni ok 20 minut. Ja dodatkowo je jeszcze suszyłam ok 20 minut w temperaturze 100 stopni z termoobiegiem. Gdy wystygną pokroić w mniejsze kawałki. Przechowywać w lodówce.


poniedziałek, 6 października 2014

Donaty/amerykańskie doughnuts

Czyli takie nasze pączki z dziurką. Co tu dużo mówić, są pyszne, mięciutkie, pachnące. A jeśli moja babcia - kuchenne guru, mówi, że bardzo dobre, to ja jej wierzę :)
Przepis stąd - z maleńkimi zmianami.


 Z przepisu wychodziło mi ok 45-50 sztuk.

  • 850g mąki pszennej
  • 45 g świeżych drożdży (wyjętych wcześniej z lodówki)
  • 2 duże jajka
  • 1,5 szklanki letniego mleka
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • pół łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki masła, roztopionego
  • 2 łyżki wódki

Tak jak babcia mnie nauczyła, tak zawsze gdy w przepisie pojawiają się drożdże robię z nich rozczyn. Niestety zdarzają się przypadki drożdży nieświeżych lub takich, które rosnąć nie chcą więc łatwiej wyrzucić rozczyn i zacząć jeszcze raz niż patrzeć jak wszystkie składniki, super wyrobionego ciasta współpracować z nami nie chcą i lecą do kosza.
Rozpocznijmy więc od podgrzania mleka - sprawdźmy palcem - ma być ciepłe ale nie gorące by nie sparzyć drożdży. Do mleka dodać drożdże, łyżkę cukru i łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 10 minut.
W tym czasie można przygotować pozostałe składniki. Po 10 minutach już będzie wiadomo czy nasze drożdże żyją czy nie, rozczyn powinien "ożyć",  zwiększyć swoją objętość, na wierzchu może powstać swego rodzaju pianka a przynajmniej tak to może wyglądać. Jeśli tak jest, dodajemy rozczyn do pozostałych składników i wyrabiamy ciasto.
Niestety to ciasto się lepi, dużo wygodniej jest, gdy wyrobi je za nas maszyna aby nie musieć podsypywać za dużo mąki.
Wyrobione ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok 1,5h.
Po tym czasie zwiększy swoją objętość (moje prawie wychodziło z miski ;) )

Podzielić je na pół, jedną połowę należy rozwałkować a drugą pozostawić przykrytą by nie obsychała.

Ciasto rozwałkować na grubość ok 1cm, delikatnie podsypując mąką. Wykrawać kółka (u mnie szklanką o średnicy 7cm i małe kółeczka o średnicy ok 1,5cm) a w nich wykrawać małe kółeczka. Odkładać je na blachy wyłożone papierem do pieczenia i przykrywać ściereczką. Tak wykrojone kółka ostawić na ok 30 minut w ciepłym miejscu. Tak samo postąpić z drugą częścią ciasta.

Donaty smażyć na rozgrzanym do 175 stopni C oleju. Aby sprawdzić czy olej jest już wystarczająco gorący, można wrzucić mały kawałek ciasta, jeśli od razu pojawią się na nim bąbelki i wypłynie na wierzch - olej jest gotowy. Donaty smażyć aż będą złociste z obydwu stron i odsączać na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.

Gdy wystygną polukrować i obsypać kolorowymi posypkami.

Lukier:
  • cukier puder
  • woda
  • barwniki spożywcze
Robię "na oko" więc trudno mi podać dokładne proporcje ;) lukier powinien być dość gęsty, by od razu w całości z naszego pączka nie spłynąć :)
Donaty przechowywać szczelnie zamknięte.

Smacznego :)




piątek, 26 września 2014

Sałatka makaronowa ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Zauroczyła mnie prostotą (bo to tylko 4 składniki) i nieprzekombinowanym smakiem. Idealna kompozycja, szybka do wykonania.

Składniki:
  • 200g makaronu (kokardki)
  • 150g świeżego szpinaku
  • 140g pomidorów suszonych (waga po odsączeniu ich z zalewy) - zużyłam nie cały słoiczek
  • 70g pestek słonecznika

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Gdy będzie gotowy, przelać go zimną wodą i zostawić by odciekł z nadmiaru wody.

Szpinak przebrać, usunąć końcówki liści, umyć i osuszyć.
Pomidory pokroić na mniejsze kawałki.
Pestki słonecznika podprażyć na suchej patelni co chwile mieszając. Odstawić, by przestygły.

Dresing:
  • 1/4 szklanki oleju z suszonych pomidorów
  • sok z połowy cytryny
  • ok 1/2 do 3/4 łyżki cukru
  • sól, pieprz
  • szczypta suszonej bazylii i ziół prowansalskich

Wszystkie składniki wymieszać. Sos powinien być słodko kwaśny, stąd ilość cukru zależna jest od wielkości cytryny i ilości soku z niej wyciśniętego.

Wszystkie składniki sałatki umieścić w misce, polać dresingiem i wymieszać.


Smacznego :)

Makaronowa Sałatka

środa, 24 września 2014

sernik na zimno z borówkami

Kolejna odsłona sernika z owocami. Tym razem wersja z galaretką :) Szybko, łatwo i przyjemnie


Spód:
300g ciastek zbożowych
100g masła

Ciastka pokruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Powstanie masa przypominająca mokry piasek. Wyłożyć na spód tortownicy o średnicy 24cm i wyrównać. Wstawić do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

Masa serowa:
  • 1kg białego sera przemielonego trzykrotnie (używam wiaderkowych)
  • 250g cukru
  • 200ml śmietany 30% lub 36%
  • 6 łyżeczek żelatyny

do części owocowej:
  • 300g borówek
  • 100g cukru
  • 2 łyżeczki żelatyny.
Ser zmiksować z cukrem i śmietaną. Żelatynę należy zalać odrobiną zimnej wody, wymieszać by napęczniała i dopiero wtedy zalać niewielką ilością wrzątku. Wymieszać do rozpuszczenia się.  Wlewać żelatynę do masy serowej cały czas energicznie mieszając.
W osobnej misce borówki zmiksować z cukrem na gładką masę. Żelatynę rozpuścić w wodzie i dolać do masy.

Połowę masy serowej przełożyć do borówek i zmiksować. Tak przygotowaną część owocową wylać na wcześniej przygotowany ciasteczkowy spód. Wyrównać i wstawić do lodówki do stężenia masy.  Po ok. 2h na owocową warstwę wylać pozostałą część masy serowej i wstawić do lodówki by stężała. Jeśli w czasie kiedy masa owocowa tężała, masa biała również zgęstniała i nie da się jej tak łatwo wylać należy ją delikatnie podgrzać ( ja podgrzewałam 2 razy po 10 sekund  w mikrofalówce sprawdzając stan masy) można to również zrobić nad parą. Grunt, by uzyskać na tyle płynną konsystencję, by dała się wylać ale żeby nie była ciepła bo zacznie rozpuszczać warstwę owocową.
Dodatkowo
  • 1 galaretka owocowa (może być z owoców leśnych lub dowolna wg uznania.)
  • 100g borówek
W czasie kiedy masa tężeje, przygotować galaretkę zmniejszając odrobinę ilość wody potrzebnej do jej przygotowania. Zazwyczaj do galaretki zalecają dodać 0,5l wrzącej wody, ja dałam 0,4l. Gdy przestygnie i będzie na granicy tężenia, wyjąć sernik z lodówki, ułożyć na nim owoce i zalać galaretką. Wszystko ponownie wstawić do lodówki i schłodzić ok. 2h.

Smacznego.

wtorek, 23 września 2014

Moi dwaj pomocnicy :)

Dosyć lenistwa, wracam po wakacyjnej przerwie z nowymi siłami i z nowymi pomocnikami. Jeden pomaga robić a drugi pomaga jeść. Idealny duet ;)


Od wielu lat marzyłam o tym sprzęcie i nadszedł ten cudowny czas kiedy wreszcie mogłam go kupić. O czym mowa? O Thermomixie. Robot marzenie, który nie tylko ubije, zmiksuje, wymiesza i zmieli ale również ugotuje! A nie wspomnę, że kruche ciasto robi w 10sekund, placki ziemniaczane w 30 sekund a ciasto drożdżowe wyrobi w 2 minuty. Miksery planetarne mogą się schować ;) Polecam wam to urządzenie z czystym sumieniem, bo wiem, że raz wykorzystany, staje się kuchennym niezbędnikiem.
Drugi pomocnik jest moim wymarzonym biszkoptowym labradorem. Dorosły już piesek, który skradł nam serca i jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Najlepiej czuje się w kuchni, gdy Pańcia gotuje :D Cały czas liczy na to, że coś mu spadnie a że jest wszystkożerny i ciągle głodny... tak, kuchnia to zdecydowanie najfajniejsze pomieszczenie w domu ;) (Gdzieś coś czytałam, że pies się upodabnia do właściciela... ;) )


A teraz koniec "rumakowania", bierzemy się do pisania  i już niebawem kolejne przepisy na słodkie pyszności.

piątek, 25 lipca 2014

Serowe placuszki z borówkami/jagodami

Delikatne, puszyste z owocowym akcentem. W sam raz na weekendowe śniadanko. Przepis znaleziony w gazecie tylko już nie pamiętam czy to był Poradnik Domowy czy Pani Domu czy jeszcze co innego... Proponuję robić od razu z podwójnej porcji ;)



Składniki:
  • 400g serka homogenizowanego waniliowego
  • 4-5 łyżek mąki
  • 2 jajka
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100g borówek lub jagód


Wszystkie składniki, oprócz borówek zmiksować na gładką masę. Jeśli ciasto jest bardzo płynne, dodać łyżkę mąki i ponownie wymieszać. W oryginalnym przepisie podano 4 łyżki mąki, ja musiałam dać 5 łyżek ale sądzę, że to zależy od rodzaju serka jakiego użyjemy. Do gotowego ciasta dodać borówki lub jagody i delikatnie wymieszać.
Smażyć na patelni niewielkie porcje aż będą złociste. Podawać od razu.

Smacznego!

Błękitne skarby lata!Słodkie jagodowe lato Jagodowe latoZ dziećmi i dla dzieci 2014

środa, 23 lipca 2014

Rolada biszkoptowa z jagodami

Bardzo jagodowo tu u mnie a to jeszcze nie koniec jagodowego szaleństwa ;) Tym razem zapraszam na delikatną, biszkoptową roladę z konfiturą jagodową, jagodami i bitą śmietaną. Przepis na biszkopt stąd,  pomysł stąd a wykonanie i zmiany - moje ;)


Składniki na ciasto:
  • 5 jajek
  • 150g cukru
  • 90g mąki
  • szczypta soli

Oddzielić białka od żółtek. Białka, ze szczyptą soli, ubić na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, cały czas ubijając aż powstanie sztywna i lśniąca piana. Do niej dodać żółtka i mąkę i wszystko delikatnie wymieszać na najniższych obrotach miksera, tylko do połączenia składników. Ciasto wylać na blachę (32x36cm) wyłożoną papierem do pieczenia i piec ok 12 minut w 180 stopniach.

Po upieczeniu biszkopt oprószyć cukrem pudrem, nałożyć na niego ściereczkę lnianą i zwinąć w roladę (razem ze ścierką) i tak pozostawić, by ciasto ostygło.

Nadzienie:
  • 280g konfitury jagodowej
  • 350ml śmietany 30% lub 36%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 100g jagód

Gdy rolada wystygnie, ciasto rozwinąć i rozsmarować na nim konfiturę jagodową, posypać połową jagód. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Gdy cukier się połączy do śmietany dodać pozostałe jagody i delikatnie wymieszać. Śmietanę wyłożyć na ciasto, równomiernie rozsmarować i zacząć zwijać ciasto w roladę wzdłuż dłuższego boku. Przechowywać w lodówce.



Słodkie jagodowe lato Jagodowe latoZ dziećmi i dla dzieci 2014

Pierogi z jagodami

Ach smak dzieciństwa :)  Zwykle robione przez babcię, tym razem wykonane własnoręcznie i zaniesione babci, mojemu guru kuchennemu, do spróbowania i oceny. Ponieważ opinia babci była pozytywna i oceny innych kosztujących również wypadły pomyślnie przedstawiam przepis tutaj ;)


 Ciasto idealne:
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka wrzącej wody
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła

Wszystkie składniki zagnieść (używając na początek widelca, by się nie poparzyć). Gdy powstanie jednolite ciasto, włożyć je do torebki foliowej, by nie wysychało. Dodatek masła sprawi, że będzie się ono lepiej wałkowało oraz lepiej kleiło i pierogi nie będą się rozklejać podczas gotowania.

Nadzienie:
  • ok 700ml jagód
  • ok 200g cukru

Odkrajać porcje ciasta i rozwałkowywać je na placki o grubości ok 2mm. Wycinać kółka (moje były o średnicy ok 9cm), łyżeczką  na kółeczko nakładać porcję jagód i posypać je 0,5 łyżeczki cukru. Tak przygotowane zlepiać i odkładać, przykrywając ściereczką, by nie wysychały.
Zagotować lekko osoloną wodę, do wrzącej wkładać kilka pierogów i gotować ok 7minut na niewielkim ogniu.
Z podanych proporcji wyszło mi 48 pierogów. Niestety żadnego nie zdążyłam sfotografować po ugotowaniu - wszystkie magicznie zniknęły...



Słodkie jagodowe lato Jagodowe latoZ dziećmi i dla dzieci 2014